Rozważanie Słowa Bożego 29.03.- 05.04. 2026

                 NAWRACAĆ SIĘ



29 marca 2026, niedziela (Niedziela Palmowa)  Iz 50,4-7; Ps 22,8-24; Flp 2,6-11; Mt 26,14-27,66 NAWRACAĆ  SIĘ, TO  PRZYJĄĆ  BOGA JAKO NAJWIĘKSZY DAR Mt 21, 5-6

„Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy.  Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił.”  

Bóg pragnie przychodzić do człowieka w sposób łagodny. Pragnie być kochany i oczekiwany z miłością, jak żywa i prawdziwa osoba. Jednak człowiek  często odpowiada Bogu, że to wszystko mu się należy. Najchętniej uczyniłby z Boga bankomat do zaspokajania swoich potrzeb. 

Czy dostrzegasz Bożą łagodność i delikatność? Czy nie traktujesz Boga jako bankomatu do realizowania konkretnych potrzeb? Pomódl się: Jezu, dziękuję, że przychodzisz do mnie w łagodny i delikatny sposób. Naucz  mnie przyjmowania Ciebie jako największy dar w moim życiu. 

 

30 marca 2026,  Wielki Poniedziałek Iz 42,1-7; Ps 27,114; J 12,1-11 NAWRACAĆ  SIĘ, TO  ODRZUCAĆ KOMPROMISY ZE ŚWIATEM Iz 42, 6 

„Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, tych co mieszkają w ciemności.”  

Jeżeli zostałeś chrześcijaninem to znaczy, że zostałeś powołany jak ten Sługa Pański z dzisiejszego Słowa Bożego. Jeżeli nie realizujesz swojego powołania to dlatego, że wszedłeś w kompromisy ze światem. Ważniejsze jest co mówi świat, jakie dyktuje prawa, niż to co mówi do Ciebie Bóg i jakie zostawia Tobie prawa. 

Czy ważniejsze jest dla Ciebie to co opowiada świat w mediach, czy to co mówi Bóg w swoim Słowie? Czy realizujesz powołanie, do którego zostałeś wezwany? Pomódl się: Jezu,  proszę Cię, abym przyjął Twoje powołanie. Proszę Cię, abym zerwał kompromisy ze światem.  

 

31 marca 2026, Wielki Wtorek z 49,1-6; Ps 71,1-17; J 13,21-38 NAWRACAĆ  SIĘ, TO  DOSTRZEC SWOJEGO JUDASZA J 13, 21  

„To powiedziawszy Jezus doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: 

zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi.”  

Wydawać by się mogło, że zdradzić może każdy tylko nie ja. Judasz  swoją przygodę ze zdradą rozpoczął od kompromisów z małym złem – podbierał z pieniędzy, które mu powierzono. Niestety, każdy z nas ma ukrytego w sobie Judasza, którego jeszcze nie odkrył, ponieważ nie poznał jeszcze siebie. Człowiek może wejść w każdy grzech, a łaską jest ujrzenie tej prawdy w swoim życiu.  

Czy jesteś człowiekiem bezkompromisowym jeżeli chodzi o grzech? Czy chcesz odrzucić grzech? Czy potrafisz przyjmować prawdę o sobie? Pomódl się: Jezu, proszę Cię daj mi ujrzeć prawdę o moim grzechu, prawdę o sobie.  

 

1 kwietnia 2026, Wielka ŚrodaIz 50,4-9; Ps 69,8-34; Mt 26,14-25 NAWRACAĆ  SIĘ,  TO  PRZYJMOWAĆ W SWOIM ŻYCIU  OPTYKĘ  JEZUSA Mt 14, 14-16  

„Wtedy jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.”   

Judasz nie urodził się zdrajcą. Miał wiele w swoim życiu dobrych pragnień. Judasz zwyczajnie rozczarował się Jezusem. Nie przyjął Jego logiki miłości. Judasz wyobrażał sobie Mesjasza jako tego, który siłą zdobywa niepodległość Izraela. Nie przyjął Jezusowej optyki miłości, a przede wszystkim Jego słabości.  Judasz zgorszył się słabością Jezusa. Nie przyjął Jezusa jako "mięczaka", który daje się pojmać  i obezwładnić.   

Czy akceptujesz w swoim życiu i życiu innych słabość i bezradność? Pomódl się: Jezu Twoja słabość jest zadziwiająca. Naucz mnie przyjmować swoją słabość i słabość innych z perspektywy miłości.  

 

2 kwietnia 2026, Wielki Czwartek  Wj 12,1-14; Ps 116,12-18; 1 Kor 11,23-26; J 13,1-15 NAWRACAĆ  SIĘ, TO  POZWOLIĆ JEZUSOWI, ABY NAM  SŁUŻYŁ J 13, 6-7 

„Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: Panie,  Ty chcesz mi umyć nogi? Jezus mu odpowiedział: Tego. Co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział.” 

Jan Ewangelista ukazuje Eucharystię zupełnie z innej strony niż pozostali ewangeliści. Jezus tak daleko kocha, że pragnie służyć człowiekowi w jego najbrudniejszych miejscach w życiu. Jezus pragnie obmywać nam nasze brudne nie tylko nogi, ale także i serce, które potrzebuje uzdrowienia. Obmywanie nóg należało  do pracy niewolnika. Jezus tak daleko akceptuje słabości człowieka, iż utożsamia się z  posługą niewolnika. Eucharystia jest miejscem posługi Jezusa wobec nas. Obiecuje nam za Piotrem:  "Tego co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział". 

Czy pozwalasz Jezusowi służyć Ci w Eucharystii zwłaszcza w Twoich najtrudniejszych i najboleśniejszych miejscach? Czy ofiarowujesz Jezusowi te sytuacje i miejsca? Pomódl się: Jezu,  w zasadzie niczego nie rozumiem co się dzieje podczas Eucharystii. Nie rozumiem Twojej ofiary, ani Twojego zmartwychwstania.  Wiem, że nie chodzi tu wcale o rozumienie, ale o doświadczanie sercem. Uzdolnij mnie do tego.  

 

3 kwietnia 2026, Wielki Piątek   Iz 52,13-53,12; Ps 31,2-25; Hbr 4,14-16; 5,7-9; J 18,1-19,42 

NAWRACAĆ  SIĘ, TO  ODDAWAĆ JEZUSOWI SWOJE CIERPIENIE Hbr 4, 15 

„Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu.  

Jezus świetnie rozumie czym jest cierpienie, bo sam go doświadczył jako prawdziwy człowiek. Bez Jezusa cierpienie nie ma sensu, przynosi zniszczenie. Z Jezusem staje się ofiarą przebłagalną i ma wartość wieczną. Z Jezusem możesz spojrzeć poza cierpienie, gdyż po cierpieniu Wielkiego Piątku bliski jest poranek zmartwychwstania.   

Czy łączysz swoje cierpienie z cierpieniem Jezusowym? Pomódl się: Jezu, dziękuję za ofiarę Twojego cierpienia. Proszę Cię, przyjmij moje cierpienie, aby nabrało Twojej nieskończonej wartości.  

 

4 kwietnia 2026, Wielka Sobota  NAWRACAĆ  SIĘ, TO  UMIERAĆ, ABY ZMARTWYCHWSTAĆ Rz 6, 3-4 

„Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć, zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca.”   

Umieranie w życiu codziennym nie należy do przyjemności. To umieranie przejawia się w ponoszeniu niewygód, aby innym było wygodnie, odmawianiu sobie, aby inni otrzymali, noszeniu ciężarów, aby innym było lżej, czuwaniu, aby inni mogli spokojnie spać, przebaczaniu, aby inni doznali z tego powodu radości. To ma jednak sens tylko wtedy, gdy umieramy razem z Jezusem i dla Jezusa. Tylko z Jezusem możemy bowiem zmartwychwstać. Zmartwychwstanie to świetny efekt końcowy tego co trudne, niesympatyczne i bolesne.   

Czy świadomie umierasz, aby zmartwychwstać? Czy doświadczasz owoców zmartwychwstania? Pomódl się: Jezu, dziękuję Ci za śmierć i zmartwychwstanie w moim życiu.